17 lutego godz. 20.00 Wernisaż wystawy malarstwa – sybillianiści i przyjaciele

17 lutego godz. 20.00 Wernisaż wystawy malarstwa – sybillianiści i przyjaciele

SYBILLA GOLEC

Sybilla Golec to prawdziwa malarka naiwna. 
Przez 12 lat działalności artystycznej Sybilla namalowała niezliczoną ilość obrazów (dokładna liczba nie jest możliwa do oszacowania, lecz znając szybkość tworzenia można mniemać iż może to być nawet kilka tysięcy).
Sybilla uwielbia rozdawać swoim bliższy i dalszym znajomym swoje obrazy z miłości jak też jako podziękowanie za drobne przysługi. 
 
Sybilla kocha anioły wierzy mocno w to. ze prowadzą ją przez życie i właśnie tych posłańców bożych uczyniła głównym tematem swoich obrazów…
.Nie jest to jednak regułą gdyż oprócz aniołów jej obrazy są wyrazem jej aktualnych fascynacji, obsesji i miłości (np: fascynacja Matissem Frieda Kahlo, Śląskiem utopcami kopalniami.. , motywy arabskie po podróży do Maroka można by wymieniać w nieskończoność) Malarstwo Sybilli jest próbą odnalezienia swojej prawdziwej tożsamości oraz przede wszystkim duchowości.
Prace Sybilli charakteryzują się odważnym nie tylko “kolorytem” , lecz także fakturą farby. Artystka jest urodzona kolorystką-kolory jej obrazów elektryzują i energetyzują widza. Potrafi zaskakiwać nie tylko swoją skrajną utraconą przez większość ludzi dziecięcą naiwnością , lecz także paradoksalnie można dojrzeć w jej sztuce wielką dojrzałość w budowaniu abstrakcyjnych form i kompozycji. Walory te potrafią dostarczyć wielu estetycznych wzruszeń u tych z widzów którzy są w stanie “wzbić się” ponad standardowe , krzywdzące myślenie wielu osób, którzy w zetknięciu z tą sztuką potrafią tylko podsumować : takie malarstwo to moje dziecko potrafi malować.” Obrazy Sybilli są bardzo literackie, pełne znaczeń i symboli ; co krok pojawiają się jakieś barokowe putta, utopce, koguty, koty, serca , kwiaty czy motyle. Sybilla nie kryje fascynacji innymi malarzami takimi jak : Frieda Kahlo, Matisse, Ciurlonis, Nowosielski, Ociepka, Wróbel, Cybis, Bonnard i inni.

Pani Golec uzyskała to , do czego dąży większość malarzy – , swój styl , swój własny język malarski (Sybilla zna 4 obce języki więc język malarstwa jest 5) Najważniejszą jednak sprawą jest to, że obrazów Sybilli nie zgoła jest pomylić z żadnym innym malarzem i jest na pierwszy rzut oka rozpoznawalna. Jest sobą , jest autentyczna, jest spontaniczna wyraża swoje uczucia i swoje myśli- nie otumaniły jej żadne szkoły czy kursy plastyczne na jakie chodziła. Sybilla ma odwagę tak w życiu jak i w sztuce być nonkonformistką , która na przekór ludziom toksycznym , wierzy w pozytywna stronę świata i jak śpiewa zespół Dwa plus Jeden ma odwagę ” Iść ciągle iść w stronę słońca, w stronę słońca aż po horyzontu kres.

 Sybilla miała kilka wystaw indywidualnych oraz zbiorowych miedzy innymi jej prace wystawione były podczas Festiwalu Sztuki Naiwnej w Galeri Szyb Wilson w Katowicach oraz w Galerii Sztuki Naiwnej w Kutnej Horze (Czechy).
Jak na razie artystka “urzęduje” w Knurowie gdzie w swojej małej galeryjce “Pod Aniołem” maluje swoje kolorowe przepełnione miłością obrazy.

MICHAŁ OGIŃSKI
Podobnie jak jego brat Piotr, który prowadzi blog kulinarny, gdyż kocha gotować,
Michal Ogiński prowadzi kanał na YouTube który mógłby nazwać,,Kocham malować”,
gdyż wybrał malarstwo…
Malarstwo według Ogińskiego to proces oczyszczania psychiki,wyrzucania emocji,przekraczania własnych granic.
Ale także to forma nieustannego płacenia długu wdzięczności dla świata, który wciąż go obdarowuje. Zeby brać,trzeba dawać,by wyrównać rachunki”
 
Michal więc hojnie obdarza nas przepychem barw na swoich obrazach,serwując je ze smakiem niczym przepyszne potrawy…Jednak obok obfitości Ogiński ceni sobie najwięcej prostotę.
 
Obraz dojrzewa w nim jak owoc,jak dziecko …Czasem rodzi się w trudzie i poprzez trudne emocje.Nieraz zdarza się ze malarz dzikim duktem pędzla wyrzuca złość,by jak najszybciej pozbyć się wizji obrazu,która boli jak prawda o sobie i na którą nie chce dłużej patrzeć…
I to dla Ogińskiego jest niebezpieczne w malarstwie-ze widać w nim obraz samego siebie…
Jednak jego własna szczerość jest jak miecz obosieczny-rani i koi jednakowo,poprzez dziecięcą odwagę i ufność otwiera bramę do autentyzmu dzieła sztuki,do jego ukrytego sensu,jakim jest
afirmacja życia ,z dziecięcą naiwnością,która rozbraja….
Te właśnie podskórne wartości ,energia dobra i radości promieniują z bezpretensjonalnych płócien Michała ,który mógłby powtórzyć za Van Goghiem,ze,,nie ma nic bardziej artystycznego jak kochać ludzi”…
Bo dla Ogińskiego malarstwo jest formą miłości i choć Jego dzieła ,którymi nas obdarza-są nieraz jak dzieci-kapryśne i tupiące nóżkami ze złością,to inne śmieją się zaraźliwie i biegną po łącepełnej kwiatów by wykrzyczeć swój zachwyt nad stworzeniem…
Obrazy Michala Ogińskiego są darem Jego serca,wrażliwości i żarliwej pracy dla nas.
Przyjmijmy ten dar 
z wdzięcznością.- tekst: Kinga Pawełska-artysta plastyk
Michał Ogińskie kończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Katowicach oraz Edukacje Artystyczna na Uniwersytecie Ślaskim wydział artystyczny w Cieszynie (licencjat) 
Sybilla Golec i Michał Ogiński mieli wystawę w Ośrodku Kultury Andaluzja dokładnie 10 lat temu
przypomnijmy sobie to wydarzenie w fotorelacji- wierzymy że ta wystawa będzie równie udana
 

KATARZYNA KARKOŁA mieszkanka Brzozowic-Kanmienia swoją  przygodę z malarstwem rozpoczęła rok temu, a już uczestniczyła w kilku wystawach zbiorowych

w Polsce i międzynarodowej w Czeskiej Kutnej Horze. Brała udział w plenerach malarskich na których poznawała tajniki sztuki od swoich przyjaciół malarzy, z trójką z nich zaprezentuje swoje prace na tutejszej wystawie. Od dzieciństwa marzyła o malowaniu, odwiedzała liczne galerie i wystawy podziwiając prace artystów, teraz sama maluje. Jest członkiem stowarzyszeń „Barwy Sląska” oraz  Artystów  Śląskich STAŚ.

EDWARD CZECH jest mieszkańcem Siemianowic Ślaskich.. Ze sztuką związany jest od najmłodszych lat. Maluje wyłącznie w technice olejnej, a jego malarstwo cechuje się znaczną różnorodnością tematów. Jak sam o sobie mawia w swoim malarstwie próbował wzorować się na wielu wybitnych artystach. I tak we wczesnym okresie swojej twórczości był to Pablo Picasso, później Vincent van Gogh, a obecnie skłania się ku wielkim impresjonistom i w tym kierunku sztuki czuje się najlepiej. Uczestniczył w wielu wystawach i konkursach na których wielokrotnie był nagradzany. Jest członkiem stowarzyszenia „Barwy Sląska”

 

SYLWIA GROMACKA STAŚKO  mieszka w małej miejscowości w Droszkowie pod Zieloną Górą /winnym grodem/.Prowadzi  maleńką pracownie plastyczno- dekoracyjną. Jej styl stał się rozpoznawalny, gdyż obrazy jej autorstwa są bardzo kolorowe,  bajkowe ,przerysowane ,pełne magii.  Jej dzieła maja dużo pozytywnej energii co czyni je wyjątkowe i czytelne dla odbiorcy zarówno małego jak i dużego .Jest to sztuka prosta z serca intuicji ,z bardzo prostej kreski wypełniona kolorami tęczy, jest dziecinna i szczera po prostu jest to SZTUKA NAIWNA .
Sylwi mówi o sobie: Kocham ludzi ,szczerych wesołych i uwielbiam tworzyć dla nich ,ale potrafię  też rozweselić nią smutasów i dlatego KOCHAM  malować ,tworzyć ,dzielić się z innymi Sztuka jest dla mnie bardzo ważna jest mi potrzebna jak powietrze by trwać ,być żyć dzielić się z nią z innymi i czerpać ogromną radość z niej .Wierze  że talent i manualność jest dla mnie wielki darem jaki otrzymałam .za jaki jestem wdzięczna. 
Sylwia często przyjeżdża na Śląsk – Od 3 lat bierze udział w największym festiwalu  sztuki naiwnej NAIF FESTIWAL * w Katowicach. Należy też do legendarnej grupy Janowskiej,

NASI PARTNERZY: